Taka mała wycieczka...
Wtorek, 16 czerwca 2009 | dodano:16.06.2009
| Km: | 91.70 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 03:20 | km/h: | 27.51 |
| Pr. maks.: | 48.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Dzisiaj postanowiłem wybrać się do WPN, ale po przyjeździe Jarzyny postanowiliśmy wybrać się do Buku. Jechaliśmy standardowo Chomęcice-> Konarzewo-> Dopiewo-> Więckowice-> Niepruszewo-> Buk. W Buku odwiedziłem kumpla, poszliśmy grac w siatkę na plażowym boisku. No i dzwoni Mateusz się pyta gdzie jestem, bo ma ochotę się przejechać (dziwne jak go pytałem 0.5h temu to mu się nie chciało :P). Ja mu wkręciłem, ze jestem w Nowym Tomyślu. Postanowiliśmy się spotkać w Buku ale ja z Jarzyna pojechaliśmy w jego kierunku i się spotkaliśmy w Niepruszewie. Już w 3 pojechaliśmy Następującą trasa Lusowo-> Tarnowo Podgórne-> Rokietnica-> Kiekrz-> Poznań. Mateusz jak narzucił tempo to było ciężko ale dałem rade :P W Poznaniu odwiedziłem Mateusza ten mi nalał wody bo mi się skończyła i tradycyjna drogą wyruszyłem do domu jakieś 2 km przed domem złapał mnie deszcz :[
Po zdjecia z wyprawy...
Wtorek, 16 czerwca 2009 | dodano:16.06.2009
| Km: | 33.50 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 01:12 | km/h: | 27.92 |
| Pr. maks.: | 51.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Pojechałem do Jarzynowego po fotki z weekendu, ale chłopak był nie w sosie wiec szybko przegrałem zdjęcia i pojechałem do Mateusza. Ten mi pokazał fotki z nad morza chwile pogadaliśmy i pojechaliśmy do mnie. Odwiedzając ,,Po Drodze" :p Chomęcice.
Długi weekend :D dzień 3
Niedziela, 14 czerwca 2009 | dodano:15.06.2009
| Km: | 140.31 | Km teren: | 25.00 | Czas: | 05:52 | km/h: | 23.92 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Mieliśmy wyjechać jak najszybciej po śniadaniu z tym ze śniadanie było o 10. W końcu wyjechaliśmy około 11:00. Jechało się bardzo dobrze gdyby nie ten wiatr. Pierwsza przerwa w Powidzu przy spożywczym, to mój rower pod sklepem:

Przerwy robiliśmy na przystankach PKS. Po dojeździe do Witkowo skierowaliśmy się na Gniezno. Jakieś 15km przed Gnieznem widzimy miejscowość:

Po około 30 min docieramy do Gniezna:

Zrobiliśmy sobie przerwę na drugie śniadanie przed katedra:

Po 20 min przerwie ruszamy szlakiem do Pobiedzisk. Po drodze Mateusz się wywalił, ale nic mu się nie stało :D Jakieś 10 km przed Pobiedziskami rozładowała mi się mp3:(, ale jak widać dawałem rade bez:

To ja przy pomniku króla Kazimierza Odnowiciela:

Pojechaliśmy do polo na zakupy, zjedliśmy coś konkretnego i pojechaliśmy szlakiem do Poznania. Po drodze kilka przerw, aż w końcu docieramy nad Maltę.
Wyjazd uznaje za udany. Za 2 tyg może będzie powtórka :D Jarzyna dzięki za cała wyprawę :D

Przerwy robiliśmy na przystankach PKS. Po dojeździe do Witkowo skierowaliśmy się na Gniezno. Jakieś 15km przed Gnieznem widzimy miejscowość:

Po około 30 min docieramy do Gniezna:

Zrobiliśmy sobie przerwę na drugie śniadanie przed katedra:

Po 20 min przerwie ruszamy szlakiem do Pobiedzisk. Po drodze Mateusz się wywalił, ale nic mu się nie stało :D Jakieś 10 km przed Pobiedziskami rozładowała mi się mp3:(, ale jak widać dawałem rade bez:

To ja przy pomniku króla Kazimierza Odnowiciela:

Pojechaliśmy do polo na zakupy, zjedliśmy coś konkretnego i pojechaliśmy szlakiem do Poznania. Po drodze kilka przerw, aż w końcu docieramy nad Maltę.
Wyjazd uznaje za udany. Za 2 tyg może będzie powtórka :D Jarzyna dzięki za cała wyprawę :D
Długi weekend :D dzień 2
Sobota, 13 czerwca 2009 | dodano:15.06.2009
| Km: | 15.01 | Km teren: | 15.01 | Czas: | 01:01 | km/h: | 14.76 |
| Pr. maks.: | 35.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Tego dnia mieliśmy jechać do mojego wuja do Pobiedzisk, no właśnie mieliśmy. Cały czas padało więc nasz plan szlak trafił. Cały dzień spędziliśmy na graniu w karty, w kości i oglądaniu TV. Jedynie po wieczór mogliśmy się przejechać po okolicach:


Długi weekend :D dzień 1
Piątek, 12 czerwca 2009 | dodano:15.06.2009
| Km: | 124.30 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 04:02 | km/h: | 30.82 |
| Pr. maks.: | 59.20 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Wyjazd planowany od jakiś 2 tygodni tylko nie była pewna godzina wyjazdu. W końcu wyjechaliśmy o godz 6.30.

Pierwsza stacje zaplanowaliśmy na moście na Starołęce.

Później ruszyliśmy w stronę Tulec. A to ja Przed kościołem:

Z Tulec ruszyliśmy na Kostrzyn. Tam mała przerwa przed biedronka :D było trzeba uzupełnić zapasy i sprawdzić dalsza drogę:

Zastanawialiśmy się czy nie przejechać się do Terespolu :P

Następnie jechaliśmy trasa do Gniezna po drodze wymuszona przerwa bo musiałem naprawić koszyk na bidon:

Jechało nam sie idealnie prosty asfalt wiatr w plecy i prędkość powyżej 35km/h :D
Minęliśmy Czerniejewo i ładny pałac:

Następnie udaliśmy się do Witkowa. To ja przed kościołem św.Mikołaja:

Później tylko Powidz i po około 30 min docieramy na miejsce.
Jechało się znakomicie wiatr w plecy, po prostu coś pięknego dlatego taka średnia:d

Pierwsza stacje zaplanowaliśmy na moście na Starołęce.

Później ruszyliśmy w stronę Tulec. A to ja Przed kościołem:

Z Tulec ruszyliśmy na Kostrzyn. Tam mała przerwa przed biedronka :D było trzeba uzupełnić zapasy i sprawdzić dalsza drogę:

Zastanawialiśmy się czy nie przejechać się do Terespolu :P

Następnie jechaliśmy trasa do Gniezna po drodze wymuszona przerwa bo musiałem naprawić koszyk na bidon:

Jechało nam sie idealnie prosty asfalt wiatr w plecy i prędkość powyżej 35km/h :D
Minęliśmy Czerniejewo i ładny pałac:

Następnie udaliśmy się do Witkowa. To ja przed kościołem św.Mikołaja:

Później tylko Powidz i po około 30 min docieramy na miejsce.
Jechało się znakomicie wiatr w plecy, po prostu coś pięknego dlatego taka średnia:d
Dojazd :P
Czwartek, 11 czerwca 2009 | dodano:11.06.2009
| Km: | 9.04 | Km teren: | 0.30 | Czas: | 00:16 | km/h: | 33.90 |
| Pr. maks.: | 45.40 | Temperatura: | 10.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
W związku z tym ,że jutro z samego rano razem z Jarzyna jedziemy na wycieczkę na cały weekend przyjechałem do niego. Jechało się elegancko. O 21.37 w nic prawie nie jechało:D Dane z wycieczki będą po powrocie :D
Ale się bałem :D
Sobota, 6 czerwca 2009 | dodano:06.06.2009
| Km: | 36.70 | Km teren: | 25.00 | Czas: | 01:32 | km/h: | 23.93 |
| Pr. maks.: | 54.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Pojechałem pokręcić się trochę po WPN. Początkowo nie miałem gdzie jechać, wiec jeździłem gdzie mi ścieżki pozwolą :P. Dojechałem do baru przy grajzerówce (zjadłem lodzika) Następnie pojechałem nad Góreckie, pojechałem nad Kociołek i z powrotem do baru na 2 lodzika :d. Później pojechałem w stronę parkingu i znalazłem ścieżkę. Jechałem nią cały czas przed siebie z słuchawka w jednym uchu i nagle słyszę że coś kolo mnie biegnie. Ściągnąłem słuchawkę i nasłuchuje, patrze a jakieś 20m ode mnie stoją 2 duże dziki a obok nich ,,latają" z 6 małych brzdąców. Jak zacząłem uciekać to nie patrzyłem czy jest kałuża czy nie tylko byle do przodu. Dojechałem do grajzerówki i tradycyjnie do domu.
Coś pięknego :)
Sobota, 6 czerwca 2009 | dodano:06.06.2009
| Km: | 45.90 | Km teren: | 35.00 | Czas: | 02:18 | km/h: | 19.96 |
| Pr. maks.: | 50.50 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Przed godzina 15 wyruszyłem po Mateusza. Dzisiaj mieliśmy jechać do WPN. Pojechaliśmy przez Wiry, w WPN jeździliśmy nowymi ścieżkami w na których nigdy nie byliśmy. Tak sobie jechaliśmy pod górę i na dól. Piękne tereny:

No i pełno przewalonych drzew:

No i tak sobie jechaliśmy (w sumie to prowadziliśmy bo przewalone drzewa nie pozwoliły nam na jazdę :P) Dojechaliśmy do czerwonego szlaku koło góreckiego ruszyliśmy w stronę wyspy. Dalej do pewnego momentu czerwonym szlakiem, a później odbiliśmy w lewo. Drogi prawie nie było widać:

Od tego zielonego dostawałem głupich pomysłów:

Później to już się droga skończyła kompletnie musielismy rowery przenosic:

Później do jakieś drogi i wyjechaliśmy w Trzebawiu. Spotkaliśmy policje w WPN. Następnie przez Chomencie do domu.

No i pełno przewalonych drzew:

No i tak sobie jechaliśmy (w sumie to prowadziliśmy bo przewalone drzewa nie pozwoliły nam na jazdę :P) Dojechaliśmy do czerwonego szlaku koło góreckiego ruszyliśmy w stronę wyspy. Dalej do pewnego momentu czerwonym szlakiem, a później odbiliśmy w lewo. Drogi prawie nie było widać:

Od tego zielonego dostawałem głupich pomysłów:

Później to już się droga skończyła kompletnie musielismy rowery przenosic:

Później do jakieś drogi i wyjechaliśmy w Trzebawiu. Spotkaliśmy policje w WPN. Następnie przez Chomencie do domu.
Na dzień Dobry
Wtorek, 2 czerwca 2009 | dodano:02.06.2009
| Km: | 23.00 | Km teren: | 18.00 | Czas: | 01:11 | km/h: | 19.44 |
| Pr. maks.: | 58.50 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Pierwsza wycieczka w czerwcu nie była tak długa jak w maju pewnie przez pogodę :P
Dziś razem z sąsiadem wybraliśmy się na spokojnie do WPN. Staraliśmy się cały czas terenem. Piękna trasa dużo podjazdów i zjazdów. Nawet rekord pobiłem (na nowe ustawienie licznika- 58.5km/h). Później pojechaliśmy to Chomęcic, gdzie był Mateusz. Później Asfaltem do domu.
Wycieczkę uznaje za udana.
Dziś razem z sąsiadem wybraliśmy się na spokojnie do WPN. Staraliśmy się cały czas terenem. Piękna trasa dużo podjazdów i zjazdów. Nawet rekord pobiłem (na nowe ustawienie licznika- 58.5km/h). Później pojechaliśmy to Chomęcic, gdzie był Mateusz. Później Asfaltem do domu.
Wycieczkę uznaje za udana.
Całkiem mokro :d
Sobota, 30 maja 2009 | dodano:30.05.2009
| Km: | 64.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:48 | km/h: | 22.96 |
| Pr. maks.: | 47.20 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Trasa:
Poznań-Głuchowo-Poznań-Cytadela-Komorniki-Głuchowo
1 wycieczka po tyg przerwie. Przyjechałem z Poznania rowerem który był u Piotra. Później z Jarzyna pojechaliśmy na Cytadele, potrenować podjazdy od mniej więcej 30 km zaczęło intensywnie padać. Oto parę fotek:

Były amfiteatr

A to ja przy amfiteatrze

To też ja już cały mokry ale pic mi się chciało :p

I znowu ja ale już przed domem ;d
Poznań-Głuchowo-Poznań-Cytadela-Komorniki-Głuchowo
1 wycieczka po tyg przerwie. Przyjechałem z Poznania rowerem który był u Piotra. Później z Jarzyna pojechaliśmy na Cytadele, potrenować podjazdy od mniej więcej 30 km zaczęło intensywnie padać. Oto parę fotek:

Były amfiteatr

A to ja przy amfiteatrze

To też ja już cały mokry ale pic mi się chciało :p

I znowu ja ale już przed domem ;d






