Czasówka MTB
Czwartek, 7 maja 2009 | dodano:07.05.2009
| Km: | 14.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:27 | km/h: | 31.78 |
| Pr. maks.: | 50.00 | Temperatura: | 15.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Trasa:
Głuchowo=> Gołuski=> Konarzewo=> Chomencice=> Głuchowo :)
Uwagi:
Straszny wmordowind, spotkanych kolarzy: 1 :)
Głuchowo=> Gołuski=> Konarzewo=> Chomencice=> Głuchowo :)
Uwagi:
Straszny wmordowind, spotkanych kolarzy: 1 :)
Po wysiłku
Sobota, 2 maja 2009 | dodano:02.05.2009
| Km: | 52.65 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 02:24 | km/h: | 21.94 |
| Pr. maks.: | 45.00 | Temperatura: | 18.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Po wczorajszej podróżny postanowiłem ,,nigdzie się nie ruszam", ale brat mnie namówił i pojechaliśmy do WPN.
O godz 11.45 pojechałem z bratem po jego kolegę do Auchan. Później nad krajową 5 przez Luboń (po drodze odwiedziłem Jarzyne) do Puszczykowa. Następnie ruszyliśmy do WPN przy zjeździe na d Góreckie zrobiliśmy sobie przerwę. Po przerwie udaliśmy się ,,brzegiem" Góreckiego nad wyspę, gdzie zrobiliśmy mała przerwę.A to ja, i z tyłu wyspa na Góreckim:

Następnie czerwonym szlakiem nad Kociołek. To moje ulubione drzewo w WPN:

Ruszyliśmy nad Jarosławieckie z przerwa przy barze. Objechaliśmy jeziorko i pojechaliśmy do wieży widokowej. Tu widać moją wioskę

A tu Wpn:

Z wieży do domu przez Rosnowo i Chomęcice.
O godz 11.45 pojechałem z bratem po jego kolegę do Auchan. Później nad krajową 5 przez Luboń (po drodze odwiedziłem Jarzyne) do Puszczykowa. Następnie ruszyliśmy do WPN przy zjeździe na d Góreckie zrobiliśmy sobie przerwę. Po przerwie udaliśmy się ,,brzegiem" Góreckiego nad wyspę, gdzie zrobiliśmy mała przerwę.A to ja, i z tyłu wyspa na Góreckim:

Następnie czerwonym szlakiem nad Kociołek. To moje ulubione drzewo w WPN:

Ruszyliśmy nad Jarosławieckie z przerwa przy barze. Objechaliśmy jeziorko i pojechaliśmy do wieży widokowej. Tu widać moją wioskę

A tu Wpn:

Z wieży do domu przez Rosnowo i Chomęcice.
Poza województwo i
Piątek, 1 maja 2009 | dodano:01.05.2009
| Km: | 185.87 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 06:37 | km/h: | 28.09 |
| Pr. maks.: | 50.00 | Temperatura: | 20.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
rekord sezonu.
Dnia 30.04.09r o godzinie 20.30 przyjechał do mnie Mateusz, ponieważ następnego dnia o godzinie 7 rano planowaliśmy wyjazd do Wolsztyna.
Pobudka o 6.10 poranna toaleta, śniadanie spakowanie jedzenia i o godzinie 7.04 wyjazd. Na dzień dobry miałem problem z licznikiem, ale za chwile było wszystko ok( bo jak można jechać na taka trasę bez licznika:P ).Pojechaliśmy do Stęszewa. Za rondem odbiliśmy na Zieloną Górę. Krajówką nr 32 dojechaliśmy do Strykowa, tam pojechaliśmy na Modrzew, gdzie zrobiliśmy sobie śniadanie. Później na Maksymilianowo potem na Kamieniec. W Kamieńcu dłuższa przerwę, następnie do Wielichowa no i Wolsztyn. Dojechaliśmy okolu 11.45, Mateusz stwierdził ,że mamy czas a jak już jesteśmy tak blisko województwa lubuskiego to trzeba je odwiedzić. Wracając na krajówkę 32 dojechaliśmy do Kargowa. Przy prawie 100 km mieliśmy średnią 30.5km/h. Wracając do poznania pod wiatr było trochę gorzej:( W Wolsztynie zjedliśmy obiad (pizze) i ruszyliśmy tą samą drogą do Poznania:)
Zdjęcia oraz bardziej szczegółowy opis jest na blogu Mateusza:P
Dnia 30.04.09r o godzinie 20.30 przyjechał do mnie Mateusz, ponieważ następnego dnia o godzinie 7 rano planowaliśmy wyjazd do Wolsztyna.
Pobudka o 6.10 poranna toaleta, śniadanie spakowanie jedzenia i o godzinie 7.04 wyjazd. Na dzień dobry miałem problem z licznikiem, ale za chwile było wszystko ok( bo jak można jechać na taka trasę bez licznika:P ).Pojechaliśmy do Stęszewa. Za rondem odbiliśmy na Zieloną Górę. Krajówką nr 32 dojechaliśmy do Strykowa, tam pojechaliśmy na Modrzew, gdzie zrobiliśmy sobie śniadanie. Później na Maksymilianowo potem na Kamieniec. W Kamieńcu dłuższa przerwę, następnie do Wielichowa no i Wolsztyn. Dojechaliśmy okolu 11.45, Mateusz stwierdził ,że mamy czas a jak już jesteśmy tak blisko województwa lubuskiego to trzeba je odwiedzić. Wracając na krajówkę 32 dojechaliśmy do Kargowa. Przy prawie 100 km mieliśmy średnią 30.5km/h. Wracając do poznania pod wiatr było trochę gorzej:( W Wolsztynie zjedliśmy obiad (pizze) i ruszyliśmy tą samą drogą do Poznania:)
Zdjęcia oraz bardziej szczegółowy opis jest na blogu Mateusza:P
Przed cięzkim tygodniem
Niedziela, 26 kwietnia 2009 | dodano:26.04.2009
| Km: | 76.40 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 02:51 | km/h: | 26.81 |
| Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 20.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Wybiła 12 więc ruszyłem...
Najpierw pojechałem przez Wiry do Puszczykowa, po drodze mijając pełno rowerzystów. Po dojechaniu na miejsce zrobiłem krótką przerwę. Po przerwie pojechałem do WPN, jechałem trasą rowerową przy grajzerówce. Tam zrobiłem sobie dłuższą przerwę:

Jechałem dalej tą trasą aż do zjazdu nad góreckie. Potem Grajzerówką aż do Komornik (po drodze pobiłem rekord życiowy 63 KM/H). Pojechałem do Jarzyny, posiedziałem chwile u niego. Poczęstował mnie Tortilla i dał pic xD (pozdrowienia dla niego). Następnie ruszyłem do sq3mka do Poznania. Chwile pogadaliśmy i ruszyłem do Kiekrza przez Strzeszynek. Do domu wracałem przez Baranowo-Skórzewo-Plewiska...
Wycieczke uznaje za udaną aczkolwiek miałem wielkiego wroga cały czas Wiatr, który wiał niemiłosiernie...
Najpierw pojechałem przez Wiry do Puszczykowa, po drodze mijając pełno rowerzystów. Po dojechaniu na miejsce zrobiłem krótką przerwę. Po przerwie pojechałem do WPN, jechałem trasą rowerową przy grajzerówce. Tam zrobiłem sobie dłuższą przerwę:

Jechałem dalej tą trasą aż do zjazdu nad góreckie. Potem Grajzerówką aż do Komornik (po drodze pobiłem rekord życiowy 63 KM/H). Pojechałem do Jarzyny, posiedziałem chwile u niego. Poczęstował mnie Tortilla i dał pic xD (pozdrowienia dla niego). Następnie ruszyłem do sq3mka do Poznania. Chwile pogadaliśmy i ruszyłem do Kiekrza przez Strzeszynek. Do domu wracałem przez Baranowo-Skórzewo-Plewiska...
Wycieczke uznaje za udaną aczkolwiek miałem wielkiego wroga cały czas Wiatr, który wiał niemiłosiernie...
Piątkowy zwyczjaowy wypad...
Piątek, 24 kwietnia 2009 | dodano:24.04.2009
| Km: | 35.10 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 01:23 | km/h: | 25.37 |
| Pr. maks.: | 45.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Tradycyjnie w piatek przyjechał po mnie stały skład (sq3mka.bikestats.pl oraz jarzyna.bikestats.pl). O 17.45 ruszyliśmy na Dębiec do klubu sp3zac. Po nudnym czekaniu nie wiadomo na co ruszyliśmy na Dębinę. Objechaliśmy 2x razy jeden ze stawów. Później pojechaliśmy na most Starołęcki. Tam chwile poczekalismy na pociąg:

Następnie kierowaliśmy (ścigając się) się w kierunku Lubonia aby odprowadzić jarzynę:) Gdy sq3mka zrobił nad nami dużo przewagę to się schowaliśmy w lesie:P
Jak dojechaliśmy do straży pożarnej w Luboniu sq3mka skierował się w kierunku domu a ja z jarzyna w swoim kierunku. Jak już sam wracałem do chaty to po drodze spotkałem tylko tatę )jak wraca y klubu i trochę nadrobiłem średnia:P

Następnie kierowaliśmy (ścigając się) się w kierunku Lubonia aby odprowadzić jarzynę:) Gdy sq3mka zrobił nad nami dużo przewagę to się schowaliśmy w lesie:P
Jak dojechaliśmy do straży pożarnej w Luboniu sq3mka skierował się w kierunku domu a ja z jarzyna w swoim kierunku. Jak już sam wracałem do chaty to po drodze spotkałem tylko tatę )jak wraca y klubu i trochę nadrobiłem średnia:P
Było trzeba się ruszyć...
Czwartek, 23 kwietnia 2009 | dodano:23.04.2009
| Km: | 47.50 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:36 | km/h: | 29.69 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 17.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Po całym dniu sprzątania :P musiałem się ruszyć z domu...
Około godziny 18 ruszyłem razem z bratem na wycieczkę po okolicznych wsiach. Jechaliśmy przez Gołuski-Dopiewo:

Trzcielin-Konarzewo. W tej ostatniej mój brat powiedział że jak chce mogę jechać nie czekając na niego, no wiec ruszyłem swoim tempem. W Chomęcicach przyłączyłem się do ,,nieznanego" kolarza jechaliśmy prawie tą samą trasa jak z bratem ale przed Dopiewem ja już odbiłem na Konarzewo i ruszyłem w kierunku domu. Jak już dojechałem to stwierdziłem że tych ,,kilosów" trochę mało. Pojechałem do Komornik, odbiłem na Rosnówko, później na Chomęcice i do DOMU...
Około godziny 18 ruszyłem razem z bratem na wycieczkę po okolicznych wsiach. Jechaliśmy przez Gołuski-Dopiewo:

Trzcielin-Konarzewo. W tej ostatniej mój brat powiedział że jak chce mogę jechać nie czekając na niego, no wiec ruszyłem swoim tempem. W Chomęcicach przyłączyłem się do ,,nieznanego" kolarza jechaliśmy prawie tą samą trasa jak z bratem ale przed Dopiewem ja już odbiłem na Konarzewo i ruszyłem w kierunku domu. Jak już dojechałem to stwierdziłem że tych ,,kilosów" trochę mało. Pojechałem do Komornik, odbiłem na Rosnówko, później na Chomęcice i do DOMU...
Do szkoły :( i do domu:)
Środa, 22 kwietnia 2009 | dodano:22.04.2009
| Km: | 26.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:57 | km/h: | 27.37 |
| Pr. maks.: | 50.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
O godzinie 12.40 ruszyłem w stronę Poznania bylem trochę spóźniony wiec jechałem ile sil w nogach. Lecz na ul. Głogowskiej był korek i nie moglem go ominąć i średnia spadła z 32km/h na 29km/h :( Dojechałem do Piotra przebrałem się i ruszyłem na praktyki MPK. O godzinie 18.30 ruszyłem do domu wiało nie miłosiernie wiec średnia spadała do 27km/h...
To był dzień...
Niedziela, 19 kwietnia 2009 | dodano:21.04.2009
| Km: | 70.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:20 | km/h: | 30.00 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 18.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Tego dnia około godziny 15 przyjechał po mnie Mateusz. Jak zwykle nie mieliśmy konkretnej drogi na wycieczkę. Pojechaliśmy w kierunku Konarzewa, poźniej na Dopiewo. Ruszyliśmy dalej asfaltem aż tu nagle koniec:

Po czasie dojechaliśmy do rozjazdu Buk-Poznań. No to na Buk-powiedział Mateusz. W Buku odwiedziliśmy kolegę. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Niepruszewa gdzie byli Piotr i Krzychu(na motorynkach). Jechaliśmy za nimi aż do Poznania (miejscami po 45km/h). Jak dojechałem do domu nie wierzyłem własnym oczom mialem srednia 30km/h przy dystansie 70km... Jak dla mnie rekord:)

Po czasie dojechaliśmy do rozjazdu Buk-Poznań. No to na Buk-powiedział Mateusz. W Buku odwiedziliśmy kolegę. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Niepruszewa gdzie byli Piotr i Krzychu(na motorynkach). Jechaliśmy za nimi aż do Poznania (miejscami po 45km/h). Jak dojechałem do domu nie wierzyłem własnym oczom mialem srednia 30km/h przy dystansie 70km... Jak dla mnie rekord:)
Wreszcie piątek
Piątek, 17 kwietnia 2009 | dodano:21.04.2009
| Km: | 50.00 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 02:00 | km/h: | 25.00 |
| Pr. maks.: | 48.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Po szkole przyjechali po mnie Mateuszowie :P i pojechaliśmy na Dębiec do klubu krótkofalarskiego. Po 15 min ruszyliśmy na Dębinę, tam się ścigaliśmy, ,,skakaliśmy" itp. Około godziny 20 ruszyliśmy do domu!!!
Do szkoły:) i z powrotem...
Środa, 15 kwietnia 2009 | dodano:21.04.2009
| Km: | 22.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 00:50 | km/h: | 26.40 |
| Pr. maks.: | 42.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kellys Magic | ||
Rano ruszyłem na 14.00 do szkoły. Wieczorem (po szkole) wróciłem do domu około 19:)






